proszę to sobie wyobrazić - zanim się
rozbił krążył przez jakieś półtorej godziny, kierowany przez automatycznego pilota. makabreska grande - powietrzny karawan, z rykiem silników wożący podniebnym szlakiem sto dwudzieścia jeden ludzkich mrożonek. kto umiałby wymyślić coś podobnego, jakiego mistrza groteski trzebaby do wymyślenia takiego scenariusza? postęp technologiczny notuje doprawdy ogromne sukcesy - titanic poszedł na dno jak kłoda, hindenburg runął w ułamku sekundy, szast-prast i do piachu; tymczasem w wieku xxi nawet po śmierci można jeszcze załapać się na niezłą przejażdżkę. w dodatku zdaniem niektórych boeing 737 jest w stanie wylądować w trybie autopilotażu - jeżeli to prawda i gdyby piloci zdążyli włączyć odpowiedni program to (proszę to sobie wyobrazić! proszę to sobie wyobrazić!) być może wczoraj jeden z pracowników ateńskiego lotniska wszedłby niepewnie po trapie do środka tego zagadkowego samolotu, który przestał odpowiadać na wezwania i wylądował w grobowym milczeniu - wszedłby do środka i zobaczyłby sto! dwadzieścia! jeden! zamarzniętych na kość trupów, patrzących na niego lodowatym wzrokiem. it-it.