Najprzyjemniejszym dniem tygodnia - mówi kolega Mętniak, napotkany przypadkiem w niedzielne popołudnie - jest bez wątpienia poniedziałek.

To z poniedziałku bowiem - kontynuuje kolega Mętniak po efektownej pauzie - najdalej do tego pierdolonego poniedziałku, którego wszyscy nienawidzą.

Co powiedziawszy kolega Mętniak robi kolejną efektowną pauzę, w trakcie której oddalam się niepostrzeżenie.
26 lipca 2009, 20:40:49
- excuze me, is this danziger bahnhof? the main railway station in danzig?
- nein. this is railway station in gdansk.
18 czerwca 2009, 16:12:57
13.06, g. 20:00

Osoby z Trójmiasta zainteresowane otrzymaniem wejściówki (liczba miejsc ograniczona) proszone o wysłanie zgłoszenia na adres mailowy dostępny w nagłówku strony.
04 czerwca 2009, 18:19:35
13 maja 2009, 13:40:00
spośród licznych przyczyn mojego przedłużającego się milczenia niektóre są oczywiste i przez to niewarte wzmianki: zaangażowanie w różne zaległe, a spore projekty, odgrywanie takich i owakich ról społecznych; nuda. przyczyny inne, w tym problem, należą do kategorii śladów drobnych, nieznacznych, podobnych do innych: są to sprawy i odkrycia niewielkie, powszednie i niewdzięczne narracyjnie. ponieważ jednak to właśnie detale tworzą historie - spróbuję, choć bez większego przekonania (która to deklaracja powinna za jakiś czas stworzyć ładną klamrę z wnioskami).

odcinek pierwszy jest o tym, że kilka tygodniu temu postanowiliśmy obejrzeć telewizję, uruchamiając odbiornik na chybił-trafił. trafił na program typu talk-show, prowadzony przez spikera radiowego nazwiskiem figurski, a z udziałem aktora nowickiego i jolanty rutowicz.

(i tu dygresja niezbędna, a rozbudowana.

w stacjach radiowych i telewizyjnych standardowo wykorzystywany jest mechanizm nazywany pętlą opóźniającą. jak nazwa wskazuje - pętla opóźniająca pozwala na wprowadzenie opóźnienia między momentem rejestracji sygnału wejściowego i chwilą jego emisji. w radiu maryja korzystają ponoć z pętli siedmiosekundowej; w stacjach telewizyjnych bywa, że i kilkuminutowych. dzięki temu odpowiednie algorytmy mogą rozciągnąć zbuforowany materiał tak, że nikt nie zauważy usunięcia kilku czy kilkunastu sekund. to bardzo przydatne, jeżeli prezenterowi przyjdzie do głowy zdjąć nagle majtki przed kamerą albo umrzeć na zawał.

ludzie dysponują mechanizmem o działaniu podobnym w skutkach - choć metoda jest zgoła inna. rolę pętli opóźniającej pełni tzw. inteligencja bądź błyskotliwość; ta cecha, która pozwala nam w ciągu pół sekundy między wzięciem oddechu a rozpoczęciem emisji głosu przeanalizować od kilku do kilkunastu różnych wariantów odpowiedzi i heurystycznie wybrać spośród nich optymalny. im więcej wariantów potrafi ktoś przetworzyć (uwzględniając także przewidywane riposty adwersarza), tym lepszą dysponuje pętlą opóźniającą i tym trudniej zapędzić go w retoryczny kozi róg.

jolanta rutowicz jest osobą dysponującą czymś w rodzaju ujemnej pętli opóźniającej. emisja głosu, mówiąc krótko, wyprzedza u niej w sposób ciągły generację komunikatu. strumień dźwiękowy emitowany przez jolantę rutowicz składa się więc w znaczącym stopniu z didaskaliów myślenia.

gdyby jolanta rutowicz miała udzielić odpowiedzi na pytanie w którym roku miała miejsce bitwa pod grunwaldem? i gdyby w czasie odpowiadania zastawiała wodę na herbatę, to odpowiedź brzmiałaby mniej więcej tak: w którym roku... boże... o, kamień... trzeba będzie octem ten czajnik... albo takim proszkiem specjalnym... ale może lepiej octem... no w którym... tysiąc coś... niebieski kurek od zimnej... wystarczy tej wody... tysiąc czterysta coś?... a może jeszcze doleję... nie, jednak wystarczy... czterysta dziesięć?)

jolanta rutowicz została więc zaproszona do programu spikera figurskiego jako przeciwwaga dla aktora nowickiego. który, dodajmy, znany jest czytelnikom bulwarowych (że tak powiem) serwisów internetowych z wyjątkowej aktywności w walce z aktorstwem serialowym - szczególną zaś antypatią darzy niejakich braci mroczków.

słuszną linię ma nasza partia, pamięć jednak krótką - kiedy bowiem w pierwszej części programu występującemu jeszcze solo nowickiemu wyświetlono na ekranie fragment jakiegoś serialu z udziałem tychże braci mroczków - ów z udanym zdziwieniem zapytał a kto to jest, ci ludzie? nie poznaję nikogo, naprawdę. był to moment istotny, ponieważ drętwe, drewniane aktorstwo snujących się na ekranie postaci zostało nagle przeważone przez zdumiewająco nieporadne, bardziej nawet drętwe i drewniane aktorstwo jana nowickiego na kanapie; a użyty przez niego koncept był tak gimnazjalny w formie i treści, że po prostu musiał wywoływać zażenowanie. z tej sytuacji można było wybrnąć na wiele sposobów - każdy byłby lepszy.

jeśliby kto przypuszczał, że to tylko przypadkowe potknięcie, wynikające ze słabszej formy - wątpliwości rozwiewała programu część wtóra: na czerwonym dywanie pojawiła się wówczas jolanta rutowicz, która widoczne nadzwyczaj wyraźnie histeryczne zdenerwowanie próbowała zamaskować nieporadnym miotaniem się i wygłaszaniem kwestii utrzymanych w poetyce doroty rabczewskiej. skutki były opłakane, ale też kolaps - powszechny: spiker figurski nie miał problem z odnalezieniem się (bo też w telewizji w ogóle odnajduje się słabo, a do moderowania dyskusji w talk-show nadaje się akurat tak, jak jolanta rutowicz do zabierania w nich głosu), a aktor nowicki, rozochocony przytupywaniem publiczności, wytrwale eksplorował pozę artysty prawdziwego, regularnie i dobitnie podkreślając własną wyższość intelektualną. i ludzką w sensie najbardziej ogólnym.

całe widowisko było tak jednoznacznie fatalne, że od pewnego momentu nie spoglądałem nawet na ekran. ostatni raz podobnego dyskomfortu doświadczałem oglądając przed laty jakiś nadawany na żywo program rozrywkowy z udziałem niewidomych tancerzy, zagrzewanych do działania klaskaniem prowadzącej; wtedy obawiałem się (niesłusznie!), że któryś z impetem wpadnie na przykład w kamerzystę, wywołując ten rodzaj ciszy, który szalenie trudno przerwać - teraz moje obawy (słuszne!) dotyczyły aktora nowickiego i jego retorycznych fajerwerków.

kilka dni później szukałem zapisu video z tego programu - znalazłem go bez większego trudu na youtube (próżno szukać dzisiaj, śladu nawet nie zostało). pod materiałem widniało kilkaset komentarzy: autorzy wszystkich wyrażali ukontentowanie faktem, że wybitny artysta aktor jan nowicki udowodnił swoją wyższość nad jolantą rutowicz. szczególnie na płaszczyźnie intelektualnej. ukontentowanie to było przy tym w sposób wyraźny i oczywisty ufundowane na przyjemnym poczuciu odnalezienia się w gronie ludzi, którzy umieją odróżnić ziarno od plewy i bystrym spojrzeniem ogarnąwszy sytuację wyższość jana nowickiego nad jolantą rutowicz dostrzec w sposób wyraźny.

że jan nowicki skompromitował się doszczętnie samym przyjęciem zaproszenia do konfrontacji z jolantą rutowicz? że jego ostentacyjne docinki i jednoznaczne aluzje były jedynie długim ciągiem dowodów na zupełny brak klasy i wyczucia sytuacji? że ciągłe puszczanie oka do publiczności świadczyło o chorobliwym głodzie poklasku za wszelką cenę? że koncepcja programu prowadzonego przez nieudolnego spikera, a goszczącego niepogodzonego z utratą statusu gwiazdy, dramatycznie starzejącego się aktora w parze z nieszczęśliwie wplątaną w medialne tryby kobietą bez właściwości - jest jednoznacznym dowodem na to, co o widzach sądzą dyrektorzy programowi stacji telewizyjnych? cóż, z pewnością zauważyło to wielu - refleksje te były jednak tak odruchowe i oczywiste, że gdyby nawet tych kilkuset zachwyconych komentatorów wyczerpywało pulę osób, które tego nie zauważyły - wciąż byłoby ich nadto. który to wniosek kończy odcinek pierwszy.
15 kwietnia 2009, 19:07:40
up
książka
TOWARY ZASTĘPCZE: ciche dniTOWARY ZASTĘPCZE, ciche dni
Korporacja Ha!art, Kraków 2006

Album o wszystkich kobietach, które kiedykolwiek odeszły od mężczyzn; deszczu, który nigdy nie przestaje padać - i całej wódce, która skończyła się w nieodpowiednich momentach, a po następną nie było komu pójść.

Płyta jest bezpłatnym dodatkiem do 24. numeru magazynu Ha!art, dostępnego w internetowej księgarni Korporacji Ha!art.

Wersję elektroniczną (mp3) można pobrać za darmo z serwisu WWW zespołu.
ojciec odchodziPiotr Czerski, Ojciec odchodzi
Korporacja Ha!art, Kraków 2006

wydanie I, stron 144
projekt okładki: Anna Ostoya
okładka: miękka
ISBN: 83-89911-38-8

pobierz | korporacja, merlin, inne
pospieszne, osobowePiotr Czerski, pospieszne osobowe
Krakowska Alternatywa, Kraków 2002

wydanie I, stron 40
okładka: miękka
ISBN: 83-88957-11-2

pobierz
up
spotkania
06.03 20:00 TORUŃ
Wolny Rynek Poetycki - szczegóły wkrótce
up
foto
dobrze wysklepione czoło

serial fotoblog został zakończony.
formy ciągów dalszych będą umieszczane pod adresem:

http://www.flickr.com/photos/czerski/

adres nowego kanału rss:

http://api.flickr.com/services/feeds/photos_public.gne?id=27524921@N08&lang=en-us&format=rss_200

21 listopada 2008, 15:48:58 :: komentarze (3378)
up
pliki
rtfpdfnota biograficzna
dwie wersje, różniące się stopniem szczegółowości
plik .rtf lub .pdf

zippospieszne, osobowe
książka pospieszne, osobowe (kolekcja ha!art, kraków 2002)
archiwum .zip - wewnątrz plik .pdf oraz skany I i IV strony okładki

zipojciec odchodzi
książka ojciec odchodzi (korporacja ha!art, kraków 2006)
archiwum .zip - wewnątrz plik .pdf oraz skany I i IV strony okładki

rtfpdfwiersze
wybrane wiersze
plik .rtf lub .pdf

pdfraport z przeciążonego serwera
tekst pochodzący z książki liternet.pl (RABID, kraków 2003)
plik .pdf

pdftrzy listy
tekst opublikowany w 23 numerze czasopisma ha!art
plik .pdf
up
linki
software
Mozilla Firefox + Adblock + Sage + Web Developer, Mozilla Thunderbird, Miranda IM
foobar2000 + audioscrobbler, SubEdit Player, IrfanView
Total Commander, kED2, WAMP5, Corel Paint Shop Pro
Openoffice.ux.pl 2.0, Mozilla Sunbird, Spybot
up